2 zł NG – 400. rocznica polskiego osadnictwa w Ameryce Północnej

Cena:

Stan: menniczy

Awers: Wizerunek orła ustalony dla godła Rzeczypospolitej Polskiej, po bokach orła oznaczenie roku emisji: 20-08, pod orłem napis: ZŁ 2 ZŁ, w otoku napis: RZECZPOSPOLITA POLSKA, poprzedzony oraz zakończony sześcioma perełkami. Pod lewą łapą orła znak mennicy: M/W.

Rewers: Stylizowany wizerunek mężczyzny wytapiającego naczynie szklane. Z prawej strony stylizowany wizerunek pieca do wytopu szkła, nad nim napis: 400./ROCZNICA/POLSKIEGO /OSADNICTWA/W AMERYCE/ PÓŁNOCNEJ.

Na boku: ośmiokrotnie powtórzony napis: NBP, co drugi odwrócony o 180 stopni, rozdzielony gwiazdkami.

Projektant awersu: Ewa Tyc-Karpińska
Projektant rewersu: Roussanka Nowakowska

Na stanie

Kategorie: ,

Opis

400. rocznica polskiego osadnictwa w Ameryce Północnej

W październiku 1608 r., wkrótce po założeniu pierwszej kolonii angielskiej na wschodnim wybrzeżu Ameryki Północnej, na Nowy Kontynent przybyli także polscy osadnicy. Zapoczątkowali tym samym nie tylko powstanie wieloetnicznej Wirginii, ale również późniejszych Stanów Zjednoczonych Ameryki – kraju założonego i zamieszkałego przez potomków emigrantów – w tym polskich – którzy na tej ziemi szukali i szukają nadal „ziemi obiecanej”.

W 1606 r. król Jakub I Stuart wydał kartę nadania dla kompanii kupieckiej Virginia Company of London praw do kolonizowania i eksploatacji południowej części Ameryki Północnej. Dzięki temu Anglicy zaczęli tworzyć własne kolonie w Nowym Świecie odkrytym przez Krzysztofa Kolumba w 1492 r., rywalizując tym samym z Hiszpanią i Portugalią. W grudniu 1606 r. na drugą stronę oceanu udały się trzy statki z pierwszymi stoma osadnikami
angielskimi. Pierwszą stałą osadę Jamestown, nazwaną na cześć króla, założono 40 mil od ujścia rzeki James do Zatoki Chesapeake, na ziemiach należących do konfederacji plemion algonkijskich Powhatan. Nazwa kolonii – Virginia – została nadana na cześć królowej Elżbiety I Tudor, zwanej Królową Dziewicą. Przybysze angielscy liczyli na znalezienie złota, handel z Indianami, szybkie wzbogacenie się akcjonariuszy. Niebawem okazało się, że wielu pierwszych osadników nie potrafiło pracować fizycznie przy budowie domów i karczowaniu lasu, zajmować się myślistwem, rolnictwem, a bogactwem naturalnym tego obszaru była jedynie ziemia. Złota ani srebra tam nie znaleziono. Osadnicy zaczęli zapadać na różne choroby, pojawiły się wśród nich niesnaski, walki o przywództwo, co doprowadziło do trudnej sytuacji w kolonii.

Przetrwanie swoje Wirginia zawdzięcza w znacznym stopniu energii i zdecydowanemu działaniu kapitana Johna Smitha, przywódcy osadników. Narzucił on kolonistom dyscyplinę, zmuszając ich do pracy. Pisał do Virginia Company of London, prosząc o przysłanie mu „trzydziestu cieśli, rolników, ogrodników, rybaków, kowali, murarzy i karczowników raczej niż tysiąca takich jak tu mamy obecnie”. Działał energicznie by poznać teren, rysować mapy, współpracować z Indianami, zdobywać dla osadników żywność. Samo Jamestown obwarowano.

W kolejnej grupie przybyszy, w 1608 r. w Jamestown znalazło się około 70 nowych osób: „8 ludzi z Prus i Polski” („eight Dutch men and Poland” – w XVII wieku Dutch oznaczało zarówno mieszkańca Holandii, jak i Prus), jak odnotował z szacunkiem John Smith w wydanym w 1629 r. dzienniku pt. The True Travels, Adventures and Observations…. Nazwisk osadników pochodzących z ziem polskich niestety nie znamy. Wiemy tylko, że byli to rzemieślnicy zatrudnieni przez władze kompanii, niezbędni dla istnienia tej lesistej, rolniczej kolonii. Nie wiemy natomiast, jak wyglądały ich umowy zawarte z kompanią w Londynie. Musiały one jednak zapewniać im dogodne warunki finansowe. Inaczej, niezależnie od chęci poznania Nowego Świata, nie decydowaliby się na podróż przez ocean, szczególnie że w samej Anglii brakowało ludzi zajmujących się rzemiosłem tego typu.

Zgodnie z tradycją osadnictwa polskiego pierwsi polscy rzemieślnicy na ziemi amerykańskiej to najprawdopodobniej: smolarze, potrafiący wyrabiać nie tylko węgiel drzewny, ale także smołę, potaż oraz dziegieć, czyli towary niezbędne do budowy i eksploatacji żaglowców, bednarze produkujący beczki, w których przechowywano produkty żywnościowe, a także szklarze. Ci ostatni mieli zbudować pierwszy piec do wytopu naczyń szklanych (butelek, słojów), wytwarzali szyby do powstających w osadzie drewnianych domów oraz paciorki szklane na wymianę z Indianami za kukurydzę i tytoń. W odróżnieniu od wielu innych osadników wczesnego okresu historii Wirginii umieli i chcieli pracować fizycznie i – jak się wydaje – przetrwali pierwszy trudny okres osadnictwa, przyczyniając się do pewnej stabilizacji kolonii angielskiej.

W kolejnych latach XVII w. władze Kompanii Wirgińskiej nadal zatrudniały polskich rzemieślników, o czym świadczą wzmianki o nich w zachowanych źródłach. Swoją pracą przyczyniali się do wzrostu zamożności nie tylko kolonii, ale również sami się bogacili, przyzwyczajając przy tym Anglików do różnorodności etnicznej w nowym miejscu zamieszkania.

Ci pierwsi, nieznani nam z nazwiska Polacy zapoczątkowali liczne, szczególnie w drugiej połowie XIX w., wychodźstwo z ziem polskich do Ameryki Północnej.

prof. dr hab. Izabella RUSINOWA
Instytut Historyczny UW

Dodatkowe informacje

Waga0.0815 kg
Wymiary2.7 × 2.7 × 0.2 cm
Stop

CuAl5Zn5Sn1

Stempel

zwykły

Nakład

1200000

Data emisji

15-12-2008

Średnica

27,00 mm